twoje zdjęcia są zimne, surowe w moim odczuciu. To nie jest krytyka. Zastanawiam się tylko czy to zamierzony image, sposób wyrażania siebie i swoich myśli, czy maniera? A może coś jeszcze innego? A może w ogóle nie są zimne? Odbiór.
jeżeli w Twoim odczuciu są zimne i surowe, to znaczy że takie właśnie są, w końcu to widz odbiera zdjęcie, ja od siebie mogę napisać że są moje i staram sie je robić po 1 wg. mojej wizji a po 2 najlepiej jak potrafię. Mam jakieś ogólne założenia, na pewno nie chce szokować ani drażnić potencjalnego widza, raczej cieszyć oko w zasadzie można powiedzieć że to też swego rodzaju maniera na tej podstawie, ogólnie temat otwarty ;)
Jasne, że otwarty, bo Pańska odpowiedź nijak mnie nie usatysfakcjonowała. Muszę być bezwzględnie krytyczna, żeby się uspokoić, że Autor wie co robi i po co. Szok i rozdrażnienie... o, nie! Robienie podobnych prac prowadzi raczej do znudzenia owego potencjalnego widza, a to o wiele gorsze od szoku czy rozdrażnienia, które wg mnie w gruncie rzeczy dla Twórcy są pochlebstwem - ciężko dziś wzbudzić w odbiorcy jakiekolwiek emocje, również te negatywne. Widząc podobną pracę do poprzedniej, podobnej do jeszcze innej, widz już nie jest ciekawy świata widzianego oczami Artysty. Nie nurtuje, nie ciekawi. Obojętnieje. Nie cieszy oka – odgrzane w mikrofalówce ziemniaki to też nie za fajna sprawa. Rzuciłeś ogólnikowe, tak naprawdę nic nie wyjaśniające, frazy. Bez przemyślenia skąd i dokąd, byle potencjalnej krytyce zamknąć usta – tak robi większość twórców, nawet niespecjalnie, tak się utarło i za przeproszeniem jest to wybitnie wkur***. TY wiesz co w tobie siedzi, kiedy robisz zdjęcia. TY wiesz co chcesz uwypuklić czy zamaskować, kiedy je w photoshopie przerabiasz. TY, nie odbiorca. Niech się leje krew, broń swego dziecka Autorze, wyzbądź się tych pełnych życzliwości dla odbiorcy znanych, jak świat długi i szeroki, frazesów. I mam prośbę jako odbiorca – ukaż jakieś zdjęcia bez przeróbek. Photoshop stop. Bardzo ładnie odbiorca prosi.
dziwnie Pani pisze i do końca nie rozumiem celu wprawione oko po przejrzeniu zawartości bloga może sie przekonać że nie wszędzie photoshop brał udział zapewniam że nie wszędzie! Mam wrażenie że nie przyrównuje Pani moich zdjęć do ziemniaków z mikrofali tylko rozpoczyna jakąs ogólna dyskusje o fotografii, mam na ten temat tez zdanie jasne i klarowne - wiekszosć portali/społeczności zrzeszających fotografujących i nie tylko opiera sie na wzajemnym lizaniu sie po tyłkach i tak jest a jak gdzieś ogłaszają konkurs to ludzie dla torby z notesem (nagroda w foto-kurierze) są w stanie posunąć sie do najgorszych świństw i po co i do czego to prowadzi? W moich zdjęciach widzę masę niedociągnieć i jestem bardzo samokrytyczny co nie zmienia faktu że coś jest w tych które umieszczam i tego zdania także będę sie trzymał myślę że są różne. podejrzewam że to co Pani nazywa zimnem ja odbieram jak wypranie ze zbyt jaskrawych kolorów, surowe - co Pani ma na myśli pisząc surowe? pytanie glowne przynajmniej tak to odczytuje tyczace sie tego po co fotografuje i jaką mam wizje jest dość zawiłe do wyjansienia jest kilka nurtów przedewszystkim chce pokazac w nich piekno otaczajacego nas swiata ktorego przecietny czlowiek nie widzi pokazac to co widze ja (moze i banalne ale jedynie prawidziwe)a z 2 strony jest sporo pomniejszych smaczkow pomysłów prob eksperymentow, to co jest na tej stronie w żaden sposób tego narazie nie oddaje pokazuje poprostu co bardziej udane fotografie. a co Pani robi czyżby była Pani tylko widzem i z kąd zainteresowanie akurat moimi fotografiami?
A kogo Pan innego jak nie 'tylko widza' we mnie widzi? Dziękuję, za wyczerpującą odpowiedź. Lubi Pan wyliczenia, hm? Odnośnie ziemniaków rozdrobnił się Pan i trafił tylko z tym, że nie mówiłam o Pana pracach. Nie mówiłam niestety także o foto środowisku, relacje w nim panujące są mi raczej obce, mogę się tylko domyślać, że jest tak jak wszędzie. Moja poetycka, ziemniaczana metafora dotyczyła czego innego - czego - może Pan rozkminiać bądź też nie, ja w każdym razie, tego tematu ciągnąć już nie będę. Pańska wypowiedź mnie uspokoiła. Dziękuję.
6 komentarzy:
twoje zdjęcia są zimne, surowe w moim odczuciu. To nie jest krytyka. Zastanawiam się tylko czy to zamierzony image, sposób wyrażania siebie i swoich myśli, czy maniera? A może coś jeszcze innego? A może w ogóle nie są zimne? Odbiór.
jeżeli w Twoim odczuciu są zimne i surowe, to znaczy że takie właśnie są, w końcu to widz odbiera zdjęcie, ja od siebie mogę napisać że są moje i staram sie je robić po 1 wg. mojej wizji a po 2 najlepiej jak potrafię. Mam jakieś ogólne założenia, na pewno nie chce szokować ani drażnić potencjalnego widza, raczej cieszyć oko w zasadzie można powiedzieć że to też swego rodzaju maniera na tej podstawie, ogólnie temat otwarty ;)
Jasne, że otwarty, bo Pańska odpowiedź nijak mnie nie usatysfakcjonowała. Muszę być bezwzględnie krytyczna, żeby się uspokoić, że Autor wie co robi i po co.
Szok i rozdrażnienie... o, nie! Robienie podobnych prac prowadzi raczej do znudzenia owego potencjalnego widza, a to o wiele gorsze od szoku czy rozdrażnienia, które wg mnie w gruncie rzeczy dla Twórcy są pochlebstwem - ciężko dziś wzbudzić w odbiorcy jakiekolwiek emocje, również te negatywne.
Widząc podobną pracę do poprzedniej, podobnej do jeszcze innej, widz już nie jest ciekawy świata widzianego oczami Artysty. Nie nurtuje, nie ciekawi. Obojętnieje. Nie cieszy oka – odgrzane w mikrofalówce ziemniaki to też nie za fajna sprawa.
Rzuciłeś ogólnikowe, tak naprawdę nic nie wyjaśniające, frazy. Bez przemyślenia skąd i dokąd, byle potencjalnej krytyce zamknąć usta – tak robi większość twórców, nawet niespecjalnie, tak się utarło i za przeproszeniem jest to wybitnie wkur***.
TY wiesz co w tobie siedzi, kiedy robisz zdjęcia. TY wiesz co chcesz uwypuklić czy zamaskować, kiedy je w photoshopie przerabiasz. TY, nie odbiorca.
Niech się leje krew, broń swego dziecka Autorze, wyzbądź się tych pełnych życzliwości dla odbiorcy znanych, jak świat długi i szeroki, frazesów.
I mam prośbę jako odbiorca – ukaż jakieś zdjęcia bez przeróbek. Photoshop stop. Bardzo ładnie odbiorca prosi.
dziwnie Pani pisze i do końca nie rozumiem celu wprawione oko po przejrzeniu zawartości bloga może sie przekonać że nie wszędzie photoshop brał udział zapewniam że nie wszędzie! Mam wrażenie że nie przyrównuje Pani moich zdjęć do ziemniaków z mikrofali tylko rozpoczyna jakąs ogólna dyskusje o fotografii, mam na ten temat tez zdanie jasne i klarowne - wiekszosć portali/społeczności zrzeszających fotografujących i nie tylko opiera sie na wzajemnym lizaniu sie po tyłkach i tak jest a jak gdzieś ogłaszają konkurs to ludzie dla torby z notesem (nagroda w foto-kurierze) są w stanie posunąć sie do najgorszych świństw i po co i do czego to prowadzi? W moich zdjęciach widzę masę niedociągnieć i jestem bardzo samokrytyczny co nie zmienia faktu że coś jest w tych które umieszczam i tego zdania także będę sie trzymał myślę że są różne. podejrzewam że to co Pani nazywa zimnem ja odbieram jak wypranie ze zbyt jaskrawych kolorów, surowe - co Pani ma na myśli pisząc surowe? pytanie glowne przynajmniej tak to odczytuje tyczace sie tego po co fotografuje i jaką mam wizje jest dość zawiłe do wyjansienia jest kilka nurtów przedewszystkim chce pokazac w nich piekno otaczajacego nas swiata ktorego przecietny czlowiek nie widzi pokazac to co widze ja (moze i banalne ale jedynie prawidziwe)a z 2 strony jest sporo pomniejszych smaczkow pomysłów prob eksperymentow, to co jest na tej stronie w żaden sposób tego narazie nie oddaje pokazuje poprostu co bardziej udane fotografie. a co Pani robi czyżby była Pani tylko widzem i z kąd zainteresowanie akurat moimi fotografiami?
pozdrawiam
A kogo Pan innego jak nie 'tylko widza' we mnie widzi?
Dziękuję, za wyczerpującą odpowiedź. Lubi Pan wyliczenia, hm?
Odnośnie ziemniaków rozdrobnił się Pan i trafił tylko z tym, że nie mówiłam o Pana pracach. Nie mówiłam niestety także o foto środowisku, relacje w nim panujące są mi raczej obce, mogę się tylko domyślać, że jest tak jak wszędzie. Moja poetycka, ziemniaczana metafora dotyczyła czego innego - czego - może Pan rozkminiać bądź też nie, ja w każdym razie, tego tematu ciągnąć już nie będę.
Pańska wypowiedź mnie uspokoiła. Dziękuję.
SERDECZNIE pozdrawiam.
cieszę się że udało mi się panią uspokoić, cokolwiek byłoby przyczyna niepokoju, rownież pozdrawiam.
Prześlij komentarz